• Wpisów:298
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:42
  • Licznik odwiedzin:12 807 / 2090 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Usiądź na chwilę, skup i posłuchaj. Opowiem Ci o tym, jak przestałem ufać.
  • awatar Gość: ale toto był obleśny i bekowy blog, najgorszy aż wstyd :( aleś była karyna nawet jak to kiedyś usuniesz to wstyd pozostanie ale syf
  • awatar boddekk: http://www.szkolenia-integracyjne.pl/HRdzieciom
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jedyny dźwięk jaki chcę słyszeć, to słodka cisza Twojego spojrzenia.
 

 
Nie bede błagać żebyś wrócił.
 

 
Ty pierdolony, egoistyczny dupku... Kocham Cię.
 

 
Myślisz że powiesz jedno "przepraszam", dwa "jestem z siebie dumny" złożysz na moich ustach 3 pocałunki i bede twoja? Masz racje.
 

 
FUCKtycznie, Cię kocham.
  • awatar ♛ ѕateenkaari ❤: Oj tak! ;(. Meega wpis! Cudny blog. ;). Zapraszam do mnie, być może się spodoba.. Pozdrawiam. ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wiesz, pomimo tego że dalej jesteś dla mnie ważny, nie chce wielkich powrotów. Nie chce zacząć tego wszystkiego od początku, przeżywać tego samego. Nie chce znów za tobą cholernie tęsknić, nie chce wylewać morza łez przez twoje słowa. NIE CHCE. Dla mnie jest to skończone, razem z tobą i nie obchodzi mnie fakt, że było między nami to coś o czym ciężko mi zapomnieć. Nie chce słyszeć, że się zmieniłeś, że tęsknisz. Nie wracaj, nie rań mnie.Bądź szczęśliwy, ale już beze mnie ...
 

 
6 liter Twojego imienia stało się całym moim życiem. Gdy szłam taka szczęśliwa, każdy pytał dlaczego się tak cieszę, wtedy z dumą odpowiadałam, że mam przy sobie Najwspanialszego Faceta. Byłeś zupełnie inny reszty. Byłeś wyjątkowy, kochany, czuły. Po prostu Mój Ideał. Nigdy nie mogłam się nacieszyć z tego, że jesteś przy mnie. Nawet te kłótnie, przecież i tak wiedziałam, że jesteś Mój. A raczej myślałam tak.. Z Tobą było zupełnie inaczej. Nie potrafiłam zrozumieć dlaczego odszedłeś. Nadal tego nie rozumiem. Przecież zawsze chciałam Ci dać wszystko. Potrafiłam zrobić dla Ciebie każdą rzecz, każdą drobnostkę. A Ty po prostu pewnego wieczoru zadzwoniłeś i powiedziałeś, że to koniec. Bez żadnego wyjaśnienia. Nawet nie wiesz jak płakałam. Teraz już nawet na mnie nie patrzysz. Nie odzywasz się, nie przychodzisz. Strasznie to boli. Ja próbuje Ci pokazać, że potrafię, że sobie poradzę. Ale nie potrafię.. Nie umiem już nic zrobić. Potrzebuję Cie przy sobie. Chce znów czuć tą Twoją obecność przy sobie. Chce czuć, że jestem la Ciebie Wszystkim. Tak jak Ty dla mnie. Zawsze będziesz Najważniejszy. Ty po prostu jesteś Moim Serduszkiem. Zawsze. Kocham Cie. I mam nadzieję, że pomyślisz o mnie teraz. Bardzo mi Ciebie brakuje. Nie proszę o wiele, chce tylko byś był przy mnie. ZAWSZE!
 

 
I znów przyszedłeś, znów zaczynasz się do mnie kleić znów słysze "ale wy do siebie pasujecie" i znów moje 6 miesieczne starania żeby mieć Cię w dupie, poszły się jebać.
 

 
Nie wmówisz mi, że te Twoje ciągłe patrzenie na mnie nie ma znaczenia.
 

 
Nie ma cie gdy moje zycie spada w dół, nie ma cie gdy wszystko łamie sie na pół. I nie ma cie i nie ma i nie wiem już gdzie jesteś ale dobrze że nie wiesz co u mnie bo pękło by ci serce. Nie ma cie gdy moje życie spada w dół, nie ma cie gdy wszytsko łamie sie na pół. Ale kocham Cię, kocham wciąż Cię kocham kurwa, i nie znam juz innych słow to jest zbyt trudne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wiesz jak to jest kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? Kiedy wasze spojrzenia spotykają się na kilka krótkich sekund,a ty mimo to odwracasz wzrok bo do oczu napływają ci łzy? Wiesz jak to jest myśleć o osoba która ma Cię w dupie? Kiedy osoba która ma na Ciebie totalnie wyjebane, jest dla Ciebie całym światem? Wiesz jak to jest widzieć codziennie ukochaną osoba i nie móc jej dotknąć? Wiesz jak to jest mieć świadomość że on o tobie nie myśli? Kiedy kilka chwil z tą osoba, to dla ciebie wszytsko? Kiedy do szczescia potrzebna jest ci tylko ta jedna osoba? Wiesz jak to jest kochać, i nienawidzić? Wiesz?! Nie. Więc nie pierdol mi tu, ze mnie rozumiesz.
 

 
Zapytał czy mnie on jeszcze obchodzi, odpowiedziałam że "pewnie jak zeszłoroczny śnieg" Odszedł. Zapomniał że ja uwielbiam zimę.
 

 
łatwiej jest mowic ze jest dobrze, niz tłumaczyć każdemu dlacszego najechetniej rozjebałabyś łeb o ścianę.
 

 
Chciałam Ci tylko powiedziec że cie kocham czy coś.
 

 
Zrobił nadzieje i poszedł. Tak po prostu. Odszedł. Jakgdyby nigdy nic. Jakby te nasze pocałunki, trzymanie sie za reke i inne jebane romantyczne gesty nie miały wogole miejsca.
 

 
Mowił że mu zależy nie dodał, że na zrobieniu mnie w chuja. Mówił ze kocha ale nie dodał że inną.
 

 
Tak, kocham Cię. Tak, nie moge bez ciebie żyć. Tak, chodze w miejsca gdzie "przypadkiem" moge cie spotkac. Tak, pol roku juz sie zbieram po zerwaniu. Tak, uwielbiam twoj usmiech. Tak, nie moge bez ciebie zyć. i Tak, w zyciu ci sie do tego nie przyznam.
 

 
I wiesz co? Chyba wolałabym żebyś mnie nienawidził, niż tak jak teraz miał mnie w dupie.
 

 
Pamiętam jak paląc mówiłeś mi, że "na coś i tak trzeba umrzeć". Na coś tak. Ale nie wiedziałam że można tak wolno umierać. A ja umieram. Z tęsknoty.
 

 
Większość dziewczyn ma w sobie ciepłe serce dla frajera, który jej nie chce i sukowaty charakter dla chłopaka, który ją kocha.
 

 
Twoje 'na zawsze' dość krótko trwało..
 

 
Też Cię czasem nachodzi taka myśl " Co ja w ogóle robie, przy niektórych osobach? Że przecież mnie ranią. Że możesz od nich odejść. Znaleźć kogoś, kto nigdy nie pozwoli na Twoje łzy". I w tym momencie uświadamiasz sobie, że Ci "idealni przyjaciele" wcale by tacy nie byli... Nie byli by tymi z którymi się kłócisz i godzisz. Których pocieszaszi którzy pocieszają Ciebie. Nie byliby tymi osobami których kochasz mimo gorszych chwil. I wtedy doceniasz ile dla Ciebie zrobili. Nawet jeśli nie mogli Ci pomóc, to widziałaś że się starali i nigdy nie zostawili Cię samej. Oni kochają Cię, pomimo Twoich niedoskonałości i wbrew pozorom to właśnie oni nigdy nei pozwolą abyś cierpiała. Nie odejdziesz od nich, bo to oni śa dla Ciebie całym światem.
 

 
Mamy wspólnych znajomych i chyba to wykorzytsuemy. Wiemy że jak opowiemy im, jak dobrze się gdzieś tam bawiliśmy oni opowiedzą to nam. Ty często gadasz i zarywasz do moich koleżanek. A ja oczywiscie do twoich kolegów.Robisz wszytsko żebym była zazdrosna, a ja robie wszystko abyś to ty był. I tak od dłuższego czasu, się ranimy. Dobrze nam idzie. Oby tak dalej.
 

 
Wiem ze nie masz na mnie wyjebane. Skąd? To proste. Gdybyś miał tak wielce wyjebane, nie pisał byś tego wszedzie, nie mówił każdemu, i na siłę nie rozpowiadał tego całemu światu. Dlaczego? Bo po prostu miałbyś na to wyjebane.
 

 
Nie płacz! I tak ma Cię w dupie.
 

 
Zrozumiałam że tak naprawdę 'będzie dobrze' znaczy 'nie chce mi się ciebie pocieszać'. 'na zawsze' znaczy 'póki mi się nie znudzisz', 'nie wie co stracił' czyli że 'wie co stracił ale ma to w dupie'. A 'zaczynam w życiu nowy rozdzial' to tak serio 'uciekam przed starym ale się nie przyznam'.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak bardzo bym chciala byc jego.
 

guy
 
iwala0123
 
moze to glupie, ale po raz kolejny przeczytalem twoje "o mnie" i piszesz ze chciala bys byc szczesliwa. A czym dla CIebie jest szczesie?
 

 
i nagle stwierdzenie " świat otwarty rany zamknięte " - stało się tak kurewsko prawdziwe.
 

 
Tak wielce masz go w dupie, a jak słyszysz jego imię to masz łzy w oczach.
 

 
Pamiętam ten dzien jakby to było wczoraj. Przyszłam ze szkoły do domu, położyłam się na łóżko i zaczełam zalewać się łzami. Ale nie takimi jak zawsze, to były łzy radości. Leżałam i śmiałam się sama do siebie. Z tego wyrazu twarzy to aż mnie bolały kąciki ust. Uśmiech nie tylko gościł mi na twarzy a też w oczach jak i w sercu. - Tak to w ten dzień zapytałeś mnie czy chce z Tobą być.
 

 
Chce być twoją pierwsza i ostatnia myślą w ciagu dnia.
 

 
Lubie siedzieć w nocy sama na parapecie i podziwiać gwiazdy. Lubię sama słuchać muzyki. Lubię sama wracać do domu. Lubię sama zamykać się w pokoju. Lubię sama oglądać telewizor. Lubię sama wspomniać. I mimo to że lubię być sama, to tak właściwie to chyba nie chce tej samotności, po prostu się do niej przezwyczaiłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›